Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 sierpnia 2011

Jot - "Stan Równowagi" RECENZJA


I mamy kolejną płytkę z serii wyszła w 2010 ale jednak oficjalnie pojawiła się w 2011 roku.
Przechodząc do recenzji Jot'a jakoś wcześniej nie znałem, jedynie może z jakiś gościnnych występów. Ale skoro wydał na legalu, pomyślałem, że być może warto sprawdzić skoro nie wyszło jeszcze (to był styczeń i czas ferii bodajże) wiele płyt.
I tak zaczęło się od utworu "We Wrocławiu od Zawsze" w którym to reprezentant zDolnego Śląska informuje Nas że jest reprezentantem tegoż miasta i rapgrze jest nie od dziś. Track "Słodkie Wspomnienia" przypadł mi do gustu poprzez refleksje i wspomnienia, które nie odkrywają czegoś nowego ale są tak ułożone, że ciekawie się słucha, szczególnie jeśli bit idealnie zgrywa się z tekstem. Mamy też "Życie Nas Zmienia" które jest typową opowieścią o życiu którego nie trzeba tłumaczyć. Zaraz po tym jest skit który informuje słuchacza, że ten album nie został zrobiony dla kasy lecz dla pasji. Kolejnym utworem o którym można wspomnieć są "Sytuacje" które po krótce opowiada jak wygląda życie, niby proste ale może się podobać. Dochodząc do tracka "Kasa" mamy już mocniejsze ale również jest prostą opowieścią o tym, za czym goni każdy człowiek. Dochodząc do "T.N.M.T.B." mamy kolejny luźny numer który prawie że idealnie opisuje polską rap scene, który u mnie plusuje. Kontynuując dochodzimy do numeru "Piątek" który jest typowym urzeczywistnieniem... piątku. Ciekawie i luźnie wyrapowany przez Jot'a. Idąc dalej mamy "Polski Sen", utwór który opisuje typowe polskie życie. i to było na tyle z ciekawszych utworów.

Przechodząc do gości mogę powiedzieć, że są, ale tylko płci kobiecej. Być może Jot chciał udowodnić że potrafi wejść na legal bez pomocy gości i zrobił to porządnie. Choć może kilku bardziej znanych kolegów zainteresowało większe grono słuchaczy ?

Co do producentów czyli w przypadku jest nim Erio nie mam zastrzeżeń. Jego bity idealnie wpasowały się w styl Jota i stworzyły naprawdę bardzo słuchalną płytę w której są zawarte kawałki luźne, rozkminowe, bengerowe (szczególnie "Głośno") czy też typowe rapowe tracki.

Ogółem podsumowując tytuł "Stan Równowagi" tłumaczy wszystko. Bo została zachowana równowaga między głosem Jota i bitami Erio. Jest to pozycja prawie że obowiązkowa dla słuchaczy rapu. Mam nadzieję, że swoją kolejną płytkę nie zawiedzie oczekiwań które teraz mu właśnie postawiłem.

Ocena: 6 / 10

środa, 10 sierpnia 2011

Waldemar Kasta - "Prawda Naga" RECENZJA


Waldemar Kasta wydaje drugą płytę, która ukazała się w... no właśnie w którym roku ? Niby w 2010 a niby w 2011. Ale niech będzie że oficjalna premiera była w 2011 roku. Nowa płyta Waldka ma tytuł "Prawda Naga" choć jakoś nic dla mnie nie wyszło na jaw.

Mamy 2 CD'ki po 13 kawałków. Na początek mamy standardowe intro i przechodzimy do kawałka "Król". Nie wiem dlaczego nagrywa taki kawałek skoro w podziemiu już dawno nie jest a brzmi to jakby dalej w nim jest i na dodatek w nim rządził. Jest "Ból" z Nullo'em a po nim kawałek "Powracam". Nagrany bez żadnego polotu tak jak by to była zwykła informacja w Telewizyjnym Kurierze Warszawskim. A jak już informacje to może jakiś wywiadzik ze słuchaczkami ?



- Słyszały może panie, że Wall-E powrócił ?
- Kto ?- Wall-E, Waldemar Kasta.
- Aaaaa, no tak. "Prawda Naga", to ta płyta w której Waldek ma kawałek w którym go nie ma, jest mozolnie, uważa się za króla podziemia, lansuje się swoją angielszczyzną i brzmi jak by to były jakieś odrzuty.
- O, widzę, że panie poinformowane.
- No tak, "13" była dobra, lecz to jest jakiś śmiech na sali.
- Być może, dziękuje za opinie i miłego dnia życzę.

No niestety, nawet paniom płyta się nie podobała. Ale cóż, przechodząc dalej mamy kawałek "Flow" który ukazuje chyba kolejną prawdę czyli jakie to Waldek ma flow. Po drodze mamy też rzadko już spotykany Skit jako przerywnik muzyczny i dochodzimy do kawałka "Akordeon" w którym jak to panie wspomniały Wall-E nie wystąpił, mamy GrubSona i Jareckiego. Co ciekawe ten kawałek w nieco innej wersji pojawił się na płycie GrubSona "Coś Więcej Niż Muzyka". Po drodze jest też kawałek w którym Wall-E prezentuje że potrafi rapować nie tylko po polsku a mianowicie "Ready" z Deadly Hunta'ą/em (nie wiem jak to się dokładnie pisze). I nawet mu to w miarę wyszło. I tak naprawdę nic więcej o 1 CD'ku nie ma co pisać.

Przechodząc do 2 CD nasuwa się pytanie, po co na dwóch płytach po Intrze i Outrze ? Kolejny bezsens, bo nawet nie wiadomo co prezentuje pierwszy krążek a co drugi. Zaczyna się od "Ta Gra" kawałka, który nie porusza nic nowego bo te kwestie poruszyli już inni raperzy. Ogółem na tej płycie też nie ma jakiegoś szału. Zwrócić uwagę można na kawałek w którym bardziej niż gospodarz zaciekawili mnie goście czyli Deadly Hunta - ciekawie zaśpiewany refren i GrubSon który odnalazł się prawidłowo w tym kawałku. Nie zabrakło też trochę 'hardcoru' w kawałku "Fejm" gdzie to również gość zaprezentował się lepiej niż gospodarz a chodzi tu o Porka. I ponownie spodobał mi się Deadly Hunta w kawałku "Miotam" i ponownie chodzi tu o refren chociaż i zwrotkę miał dobrą, Wall-E też nie odstawał. "Dziś" to kawałek prosty ale i słuchalny bo Wall-E nie zrobił to bez jakiegoś wolnego flow, żadnej angielszczyzny, miał tekst z sensem i zrobił to poprawnie. I przed samym Outrem mamy kawałek podsumowujący "Wieść" który ma chyba informować że "Prawda Naga" się pojawiła.

Teraz pora przejść do gości:
Gural - "Król" - Piotrek nie zawiódł, miał nawinąć to zrobił to i tyle.
Nullo - "Ból" - bez zarzutów, zaprezentował się z dobrej strony. Czekam na solo !
Szad - "Kastastyl" - niewiele gorzej od Nullo. Ale gospodarz również zjedzony przez drugiego członka Trzeciego Wymiaru.
GrubSon - pojawił się na dwóch kawałkach i również zaprezentował się z dobrej strony ale zwrotka na "Akordeonie" kozacka, chyba nie zaprzeczysz ?
Jarecki - "Akordeon" - w porządku.
Deadly Hunta - pojawił się w 3 kawałkach i raczej nie zawiódł oczekiwań a poza tym świetnie zaśpiewał refreny.
Mass Cypher - "Gdyby Tak" - Marian, ucz się polskiego i wydawaj polskie rapy ! ;D Ogółem ujdzie, lecz chyba najsłabiej z gości.
Pork - "Fejm" - lepiej niż chyba Szad, ale słabiej od Nullo.

Podsumowując gości, można powiedzieć, że zrobili co trzeba, ale poziomu płyty zbytnio nie podnieśli.

Pora na producentów a mianowicie producenta bo całą płytę wyprodukował Donatan. Nie ma jakiegoś szału w tej produkcji, choć jakieś pojedyncze perełki można wychwycić. Jedno jest pewne, Donatan nie spisał się tak samo jak Wall-E. Żeby mi czasem nie wyskoczył czasem z taką producencką ! Ale z tego co zauważyłem, prace trwają i na pewno jego nowy projekt nie zawiedzie oczekiwań.

Ogółem podsumowując tą produkcję można powiedzieć, że to jakieś nieporozumienie z tym co zrobił Waldek. Bity średniawe, teksty również nie porywają. Wygląda jakby to były jakieś odrzuty a nie tracki na nowy projekt. Teraz nasuwa się też pytanie czy projekt 3WKasta będzie miał sens przy takiej formie. Bo jeśli tak to ma wyglądać, to ja dziękuje na wstępie. Także Waldek, zepnij dupę i zaskocz nowym płytą z powiewem świeżości i nową jakością !

Ocena: 4,5 / 10

wtorek, 9 sierpnia 2011

VNM - "De Nekst Best" RECENZJA


Tak, na to czekałem ja, na to czekałeś Ty (no może niekoniecznie jeśli nie wiesz kto Venom) a także inni. Owszem, premiera już dawno ale czas żebym i ja coś zrecenzował. Król podziemia wreszcie wyszedł na legal. I jak wyszedł ? Bardzo dobrze. Kandydat na płytę roku ale na jego początku. Obecnie są płyty które przebijają 'tą' pozycję. Ale wracając do szczegółów VNM pokazał jak wejść do mainstreamu w wielkim stylu. Od jego poprzedniej płyty można zauważyć progres jak i poprawione flow. PROSTO również zafundowało Tomkowi reklamę co również przełożyło się na zainteresowanie tą płytą.

Venom na tej płycie prezentuje różne style zaczynając od kawałka "To Mój Czas" który jest wstępem a zarazem informacją że teraz i on wchodzi do tej gry już na poważnie. Potem mamy "Flaj" który jest typowym bangerem, lecz nie porywa w takim stopniu jak "Zrób To" (oj tak, to jest pierdolony benger) ale jest zjadliwy. Mamy też storytelling "Chora Ambicja" w której bit może się podobać zarówno jak i opisana historia ale dla mnie po kilkunastu odsłuchach 'emocje' opadły. Lepszym jest "Widzę Ich" którego nie trzeba opisywać, wystarczy posłuchać. Jest też bragga "Cypher" które kawałkiem jest konkretnym bo wszyscy spisali się na nim doskonale. "Mikrofon 2" jest opisem tudzież streszczeniem tego, co wydarzyło się u Venoma w ciągu ostatnich 5, prawie 6 lat. "Róże Betonu", jeden z moich faworytów na tej płycie jest kawałkiem który opisuje dojście i spełnienie swoich marzeń. Jest też trochę BEKI w kawałku "Skąd Spadli" który pokazuje że cwaniaki i tak marnie skończą i spadną z... posłuchajcie sami. "Podziemie" - tutaj chyba nie trzeba opisywać o co cho. "Flesze" - kawałek który ukazuje, że komercja nie jest najważniejsza. "Nic Nie Przychodzi Łatwo" - dokładnie, do wszystkiego trzeba dojść i trzymać wysoko głowę, konkret motywator. "K2" to typowa podróż przez dyskografię VNM'a (jest to jego 10 płyta, przypominam) która przypomina wspinaczkę na szczyt. I mamy też kawałek znany z "Grubych Jointów" czyli Placek Z Haszem i wiadomo o co cho.
Także Tomek na tej płycie zaprezentował wiele stylów i różnych koncepcji za co duży plus.

- Tyyyy, ten cały VNM to ma jakieś marne i śmieszne porównania.
- Owszem, może na "Szlaku Po Czek" i tak było, teraz jest tego mniej. Tyle, że teraz są bardziej sensowne i bardziej błyskotliwe.
- No może, ale co z tego ?
- Jak to co ? Gadasz jak wszyscy a jesteś takim tłumokiem że sam byś nie wpadł na taki koncept. A jakby nie patrzeć u niego jeszcze nie jeden taki się pojawi.

VNM to na scenie gość wyjątkowy i na pewno nim pozostanie. Ma pomysł na siebie a teraz będąc w mainstreamie jeszcze nie raz Nas zaskoczy. Jedno jest pewne, potrafi dostosować się do różnych klimatów co daje mu sporo wszechstronności nad sporą ilością raperów na tej scenie.

" Nie mów, że moje fejmy jest ciężko okiełznać
Słuchasz rapu? żyłeś w piździe jak jeszcze mnie nie znasz "
WIADOMO


Dobra, przechodzimy teraz do gości:
- Tomson w kawałku "Chora Ambicja" - był na Niuskulu, pojawił się i teraz i nie zawiódł.
- Pezet w kawałku "Cypher" - jak zawsze w formie, czekam na "Radio Pezet" !
- Ten Typ Mes i Pyskaty również w "Cypher" - trochę bardziej rozkurwili niż Paweł.
- Włodi w kawałku "Róże Betonu" - jedna z lepszych gościnnych zwrotek na płycie.
- Niger i Boxi w "Oltajmerz" - do VNM'a im daleko niestety, ale tragedii nie ma.
- Nata w tracku "Flesze" - zaśpiewała refren i nadała charakteru temu utworowi, także na +
- Hades i  Diox w "Nic Nie Przychodzi Łatwo" - Hades najlepiej na całej płycie gościnnie, natomiast Diox niewiele gorzej od Włodiego.

To teraz strona muzyczna:
Yogoorth bardzo dobry bit do singlowego "To Mój czas"
DJ 600V - średni bit do "Flaj" i dobry do "Placek Z Haszem". Mam nadzieję, że na producenckiej przypierdoli.
Czarny - bardzo dobrze.
Kazzushi - 4 bity które mogą się podobać lub nie, lecz mi się podobają szczególnie do "Cypher" a także do "Nie Mów".
RX - zajebiste 2 podkłady. Jest w nich sporo melancholii.
Denver, Resbit, Donde - każdy po jednym bicie i każdy dobry.
Kudel - 3 typowo samplowane bity w tym 2 do bardzo dobrych kawałków tj. "Róże Betonu" i  "Nic Nie Przychodzi Łatwo".
Mamy też DJ Kebsa i Medyka którzy nie zawiedli na gramofonach.

Płyta "De Nekst Best" podsumowując to pozycja typowo mainstreamowa która nie zawiodła moich oczekiwań i można śmiało powiedzieć, że będzie w czółówce płyt tego roku który na prawdę będzie mocny. Dlatego jeśli ktoś przegapił tą pozycję koniecznie zachęcam do sprawdzenia. Jedno jest pewne, VNM na długo zapisze się swoimi produkcjami w wytwórni PROSTO.



Ocena: 7,5 / 10

PS. O kurde, walnąłem reckę ? Niesamowite. Chcecie więcej ?